Przedszkole i niespodzianka

Artykuły prasowe

Starszy Greg i Siostra Cathie Schultzowie, misjonarze służby humanitarnej na Słowacji, opowiedzieli o cudownym przeżyciu, którego doświadczyli w listopadzie 2017 roku. Tak je opisali:

„Zostaliśmy zaproszeni do wsi Jenkovce znajdującej się kilka kilometrów od granicy z Ukrainą. Poprosiliśmy Antónię Anderkovą, zainteresowaną z gminy Koszyce, aby udała się tam z nami jako nasz tłumacz. Jest to wspaniała dwudziestojednoletnia kobieta, która po lekcjach z misjonarzami zdecydowała się na chrzest, wiedząc, że większość jej rodziny nie popiera tego zamiaru. Zna angielski na poziomie profesjonalnym i wciąż studiuje, aby zostać tłumaczem i, być może, zdobyć pracę za granicą.

 

Zostaliśmy zaproszeni przez dyrektorkę przedszkola, która poczęstowała nas tradycyjnym słowackim jedzeniem. Na uroczystość zostali zaproszeni rodzice, a dzieci zaprezentowały tradycyjny taniec, aby uczcić swoich dziadków. Burmistrz wygłosił krótkie przemówienie, w którym wyraził swoją wdzięczność Służbom charytatywnym ŚwDO za ich dotychczasowe dokonania.

Wówczas jedna z uczestniczek uroczystości, Mária Andričiková, wstała i powiedziała reszcie rodziców: „Znam ludzi z Kościoła mormońskiego i Służb charytatywnych od 2010 roku. Niestety nie jestem mormonką, ponieważ urodziłam się w rodzinie katolickiej i w tej religii pozostanę, ale mam same pozytywne doświadczeni związane z tymi ludźmi. Służyli pomocą wielu osobom”. Później, po uroczystości, Mária zaprosiła nas do swojego domu na krótką wizytę.

Pokazano nam cały budynek przedszkola, który był w nie najlepszym stanie. Niektóre ściany pokrywała czarna pleśń, która mogła zagrażać nie tylko budowli, ale także zdrowiu dzieci. Dlatego właśnie dyrektorka przedszkola poprosiła Służby charytatywne ŚwDO o zapewnienie środków do pozbycia się pleśni, odmalowania budynku i dokonania innych prac remontowych. Mieszkańcy byli gotowi pomalować wnętrza po zażegnaniu problemu pleśni. Burmistrz wyjaśnił później, że w tej wsi nie ma żadnych firm, co sprawia, że w budżecie brakuje środków na prowadzenie przedszkola. Teraz dumą, radością i przyszłością tej społeczności jest właśnie owo przedszkole. Burmistrz obiecał, że będzie pierwszym wolontariuszem do malowania budynku w ramach tego projektu i będzie koordynował pracę innych.

Po uroczystości poszliśmy do domu Márii. Zabrała nas do stodoły, gdzie spotkaliśmy jej męża Štefana. Miał na sobie kombinezon, gdyż właśnie pracował w ogrodzie. Byliśmy pod wrażeniem, gdy zobaczyliśmy, jak wyrywa główkę sałaty oraz inne warzywa, aby nam je wręczyć. Mária poszła do chłodnej szopy służącej za spiżarnię i przyniosła z niej trochę marchwi i rzepy. Kiedy włożyła warzywa do pudełka, powiedziała, że chciałaby, abyśmy zawieźli je młodym misjonarzom. Byliśmy poruszeni jej płynącym z serca darem, a także pod wrażeniem jej hojności na wzór Chrystusa, gdyż ofiarowała dużo jedzenia obcym ludziom. Następnie zaprosiła nas do domu na poczęstunek.

W kuchni wisiał krzyż z dwoma ładnie oprawionymi dokumentami po obu stronach. Były one napisane w języku słowackim, ale nasza tłumaczka powiedziała nam, że dokument po lewej stronie to Proklamacja dla rodziny, a ten po prawej nosi tytuł Żyjący Chrystus. Mária powiedziała, że oba kościelne dokumenty otrzymała w prezencie i dumnie pokazuje je swoim gościom. Dodała, że przynajmniej czterech kapłanów różnych religii odwiedziło jej dom i każdy z nich przeczytał je i zgodził się co do zasad w nich zawartych — był to ksiądz Kościoła Rzymskokatolickiego, ksiądz Kościoła Greckokatolickiego, pastor Kościoła Ewangelicko-Reformowanego oraz pastor jeszcze innego wyznania. Na ścianach wisiały również znane obrazy ŚwDO. Dobre odczucia towarzyszyły nam w jej domu. Na pewno był tam obecny Duch Święty.

Mária wyraziła swoje uznanie dla misjonarzy seniorów ze względu na to, co uczynili w przeszłości, i przypisała im zasługę zmiany jej męża na lepsze. Powiedziała, że kiedyś wychodził z domu, kiedy mieli gości. Jednak kiedy poznał misjonarzy seniorów, stał się bardziej towarzyski i teraz łatwiej mu nawiązywać kontakty z innymi ludźmi. To ogromne błogosławieństwo dla niej i jest wdzięczna wszystkim parom misjonarzy seniorów za ich przykład. Ich małżeństwo i jej życie poprawiło się. Mária i Štefan mają niepełnosprawną córkę, Katarinę, która —jak zauważyliśmy — jest mistrzynią wielu projektów charytatywnych ŚwDO.

Nie mogliśmy uwierzyć w to, co zobaczyliśmy i usłyszeliśmy w domu Márii i Štefana, ponad sto kilometrów od najbliższej gminy Kościoła, znajdującej się w Koszycach. Misjonarze seniorzy prawdziwie ich zainspirowali. Odjechaliśmy wdzięczni za tę poruszającą lekcję miłości i uznania. Antónia Anderková, nasza tłumaczka, powiedziała, że to było dla niej niezwykłe doświadczenie.

Ciąg dalszy

Antónia Anderková, zainteresowana, która tłumaczyła Starszemu i Siostrze Schultzom, przyłączyła się do Kościoła pomimo sprzeciwu swoich rodziców i krewnych oraz nie bacząc na to, że będzie jedyną młodą kobietą stanu wolnego w gminie Koszyce. Jej starsza siostra Lýdia również była nauczana przez misjonarzy i została ochrzczona w styczniu 2018 roku.

Służby charytatywne ŚwDO wsparły renowację przedszkola w Jenkovcach i zapewniły wystarczającą ilość farby i innych środków potrzebnych do pomalowania wnętrza całego przedszkola. Ponad tuzin wolontariuszy pomógł w projekcie, a wśród nich ojcowie, matki, nauczyciele, dziadkowie i sam burmistrz. Jedna utalentowana artystycznie babcia zgłosiła się do namalowania na ścianach klas postaci z bajek Disneya. Starszy i Siostra Schultzowie podsumowali: „Jesteśmy wdzięczni za to, że mogliśmy zobaczyć tak wiele osób gotowych, by uczestniczyć w tym projekcie”.

Wskazówki dotyczące używania ogólnych określeń:W materiałach o Kościele Jezusa Chrystusa Świętych w Dniach Ostatnich przy pierwszej wzmiance prosimy użyć pełnej nazwy Kościoła. Aby uzyskać więcej informacji na temat używania nazwy Kościoła, prosimy odwiedzić dostępny on-line Wskazówki dotyczące używania ogólnych określeń.